Nie wiem czy gorzej... w wypadku run również uczciwie rzecz ujmując nie ma pierwowzoru zapisanego - są hipotezy i rekonstrukcja ale to nadal gdybanie...
W pewien sposób, można stwierdzić iż oparcie wiedzy o runach na poematach też jest tworzeniem nowych znaczeń. Cóż my mamy... alfabet Gocki Ulfilli (tak samo szybko wymarły jak szybko powstały), trzy poematy (z tego żaden nie dotyczy bezpośrednio futharku starszego) i jeden wierszyk typu "abecadło z pieca spadło" (też o futharku młodszym), do tego (najprawdopodobniej) niereprezentatywny i częściowo zamazany zestaw znalezisk.
Wszystko to w językach nie używanych od wieków i też rekonstruowanych.
_________________ Zważcie a słuchajcie, świętego rodu
większe i mniejsze, dzieci Heimdalla,
O Valfadirze opowieść będzie,
dawne to dzieje, lecz dobrze je pamiętam.
Bo jeśli zestawisz sobie ilość inskrypcji religijno-magicznych z okresu używania futharku starszego, z pozostałymi, to się okaże że wraz z rozwojem ta funkcja albo podupadała albo runy się coraz bardziej sekularyzowały.
Poza tym... jak o czymś wiadomo relatywnie najmniej, to... daje największe pole do popisu dla fantazji. i spekulacji nie wspominając już o oszustwach
_________________ Zważcie a słuchajcie, świętego rodu
większe i mniejsze, dzieci Heimdalla,
O Valfadirze opowieść będzie,
dawne to dzieje, lecz dobrze je pamiętam.
anatemko,ale aby ich używać, jednak trzeba nieco zmodyfikowć... w stosunku do tego co mamy. Żyjemy w "nieco" innej kulturze, ofiary z niewolników, czy rzucanie we wrogą firmę oszczepem, trochę nie uchodzą.
He ale słuchajcie rzucanie inwektywami we wrogą firmę oraz napuszczanie na nich skarbówki wywołuje skutek podobny bliźniaczo..Osobiście jestem zwolennikiem teorii redukcyjnej - nasze czasy według mnie nie różnią się aż tak bardzo - zmieniły się materiały i ujęcie sprawy - zamiast kolesi w zbrojach i na koniu mamy kolesi w większej zbroi (karoseria) i końmi pod maską...zamiast niewolnictwa, mamy wyzysk pracowników i 3 świata... jeśli sprowadzić rzeczywistość do realnie funkcjonujących wartości właśnie bez fantazjowania na temat run y mogą być systemem kompletnym. Tyle, że po to stworzyliśmy księgę rozdroży, żeby znaleźć z nimi wspólny mianownik, inaczej rzecz biorąc przełożyć ich znaczenia na język współczesnych, nie?
_________________ Become who you are.
Deny who you know
Pewnie i zamiast kuriera na koniu wiozącego ważny list mamy internet i e-mail.
Tak w pewien sposób, jestem nadal myśliwym wyruszającym codziennie na polowanie... tyle że zamiast mięsa przynoszę pieniądze...
Tylko czasami trzeba uważać... aby przeniesienie pozostało ze świadomością przeniesienia a nie zastąpiło formę i treść, z której przenosiliśmy, bo się potem okaże że germanie wymyślili telegraf bez drutu.
_________________ Zważcie a słuchajcie, świętego rodu
większe i mniejsze, dzieci Heimdalla,
O Valfadirze opowieść będzie,
dawne to dzieje, lecz dobrze je pamiętam.
(z góry przepraszam jeśli ten post jest w nieodpowiednim temacie)
Mam takie pytanko, bo z mitologią u mnie kiepściutko..
W większości tabelek, tudzież innych „niezawodnych” źródeł informacji, Hagalaz patronuje Bogini Hel (o ile ktoś przypisuje runy Bogom, a może Bogów runom). Natomiast w uroczej bajeczce Pani Chrzanowskiej (Misterium Run) natrafiłem na Boginię Hagal, patronkę wiedźm oraz runy Hagalaz.
Zdaję sobie sprawę, że źródło nie jest dość dobre, ale temat mnie zaciekawił. A google niestety nie rozwiało moich wątpliwości.
A więc, ktoś słyszał o takiej Bogini (z wyjątkiem Pani A.A.)?
Tak sobie myślę, że może ktoś kiedyś nazwał tak Hel. Ale pewnie się mylę, a odpowiedz będzie banalnie prosta i postawi mnie w złym świetle na samym początku.
Hag z angielskiego to wiedźma w istocie, podejrzewam, że Chrzanowska mogła mieć na myśli raczej Holde
http://www.thorshof.org/holda.htm
Oczywiście złośliwie mogę dodać iż w istocie istnieje Bogini... a raczej demon Hagal... w jednej mandze "Oh my Goddess" ;-) z roku 1988
Czy Hagalaz należy łączyć z Hel... nie byłbym pewien... ezoterrorystyka czasem robi z drugiego aetu aet Hel, a czasem Heimdalla. Poematy runiczne... akurat w tym wypadku mówią raczej o gradzie i o przemianach... bardziej mi to pachnie kierunkiem na Ginnugagap i zetknięcie Nilfheimu z Muspellheimem niż na krainę Hel leżącą jednak stricte w Nilfheimie.
_________________ Zważcie a słuchajcie, świętego rodu
większe i mniejsze, dzieci Heimdalla,
O Valfadirze opowieść będzie,
dawne to dzieje, lecz dobrze je pamiętam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum